abiekt.blogspot.com
Plany książkowe i inne
2010-02-09 16:30
Przy HomoWarszawie było kilku współpracowników - autorów, grafików, korektorów i redaktorów (i jedna jedyna Kostrzewa reprezentowała kobiety). W najnowszym Abiektowym projekcie współpracowników już jest koło trzydziestu. Dlatego w klawiaturze laptopa zaczyna odpadać kolejna literka, tym razem "o". Ale zacznijmy od początku.
Najważniejszym projektem wydawniczym, w który się teraz uwikłałem jest książki Art Pride. Polish Gay Art. To tytuł roboczy, zobaczymy, czy przetrwa próbę czasu. Jak się wszystko uda to w książce znajdzie się ponad trzydziestu artystów, których dzieła omówi Paweł Leszkowicz. Na album złoży się ponad 130 zdjęć, więc roboty jest dużo z zebraniem materiałów, zwłaszcza, że spora część z "obrazków" nigdy nie była publikowana. Wydanie polsko-angielsko-niemieckie, do tego jak zwykle u mnie szalona okładka :) Zawsze chciałem coś zrobić związanego ze sztuką, a takie pozycje jak Male Desire. The Homoerotic in American Art Weinberga budziły zazdrość i pytanie - czy w Polsce dałoby się coś w tym temacie zrobić. Powoli się staram :)
Tak więc wiosna będzie pod znakiem sztuki stała, ale oczywiście powoli też trwają przygotowania do QueerWarsaw - angielskiego i zmienionego dość mocno wydania HomoWarszawy. Tutaj bym chciał się już publicznie pochwalić wspaniałymi partnerami tego projektu, ale chyba jeszcze przyjdzie na to czas. Po cichu mogę powiedzieć, że będziemy obecni w Szwecji, Rumunii, Wielkiej Brytanii i może w kilku innych państwach. Jednocześnie czekamy na pewne dofinansowanie, które nam pomoże w bezstresowym wydaniu. Tutaj więc lekkie zawieszenie, ale jak prace przyśpieszą, to znowu nie będzie mnie pewnie jakiś czas dla nikogo.
Na marginesie tego zaczyna się tłumaczenie nowej książki Bechdel, a także dodruk Fun Home. Niestety jedna z propozycji książkowych właśnie się oddaliła, a by była to bomba w tym kraju. Niestety trochę brakuje materiałów i chyba odważnych do wzięcia się za to.
Nota bene co jakiś czas dostaję propozycję wydania różnych Berkopodobnych tworów. Niestety książka Szczygielskieg zachęciła wiele osób do użycia papieru i klawiatury w celu pokazania, że taką ksiązkę każdy może napisać. Cóż - a jednak nie jest tak łatwo.
ps. kilka wydarzeń gejowsko-lesbijskich, jakieś queer festiwale i inne się dzieją, ale jakoś na branżowych stronach mało o tym. W weekend za to otwarcie nowego klubu ciotowskiego, tym razem w miejscu szacownym bo na Rynku Starego Miasta. Strona klubu nie zachęca do odwiedzin, zwłaszcza, że czytając o (cytat!) queerowym jedzeniu wyobrażam sobie rzeczy ogólnie nieprzyjemne. A już pisanie zdań w ten sposób: My Tworzymy specjalnie dla Was Queera i Aspirujemy być miejscem Kultowym na Gejowskiej Mapie Warszawy! to jakaś paranoja. I ta odmiana - queer, queera... no cóż - na otwarcie raczej się nie wybiorę, bo nie jestem miłośnikiem zdobywania zaproszeń, a to ponoć wymóg, ale w jakimś innym terminie spenetruje się czy jest sens jechać na Rynek - miejsce, w którym statystyczny mieszkaniec stolicy bywa jedynie gdy oprowadza bliższą lub dalszą rodzinę, czy zagranicznych gości.
BTW - mają być czwartki LGBT w Kinotece. Póki co reklama jest, filmu brak, bilety po 18 zeta (wieczorki w Lambdzie i Krytyce są za darmo więc muszą pokazać naprawdę hita żeby się chciało przyjść), jak zwykle - czekamy na więcej info.
http://abiekt.blogspot.com/2010/02/plany-ksiazkowe-i-inne.html








