abiekt.blogspot.com
Vancouver
2010-02-27 21:46
Zdarzyło się mi (nam) oglądać wczoraj "niesamowitą" dyscyplinę - curling. Przyznaje, że emocje polskiego komentatora rozbawiły mnie do łez. Darcie się do ekranu, emfaza i jakieś dziwne okrzyki... czasem warto pooglądać telewizję jak się okazuje. Dzisiaj obejrzano bieg pań ze złotym medalem dla polskiej zawodniczki. Fajne nawet, ale można by to jakoś skrócić ;)
Abiekt w pewnym północnym mieście, jeden klub homiczy zwiedzony, dzisiaj kolejny. Muzycznie jak wszędzie, ale mój imperatyw podróżnika nakazuje mi każdorazowo wizyty w miejscowych przybytkach.
Na Homikach odkryłem dość stary tekst, o którym już Ewa na swoim blogu pisała - o ile nie lubię tekstów Cioci Juanitty, to tym razem z przyjemnością przeczytałem. Pytanie - ilu partnerów seksualnych mają geje (i lesbijki) elektryzuje heteryków od dawna, tekst Juanitty trochę zabawnie z tym pytaniem polemizuje. Nie mam ochoty wchodzić w taką dyskusję, bo ona jest spowodowana domysłem monogamii, a założenie, że wszyscy mają realizować jeden model związku jest durne. Jak ludzie się czują szczęśliwi w trójkącie to niech sobie w nim będą :) Nota bene - ciekawe kiedy kultura współczesna - ta popularna, nie queerowa - odkryje potencjał tkwiący w wielokątach. O tym też dyskutowałem z P. w Poznaniu - oczywiście zakładamy, że w takim związku każdy z każdym się "lubi", co by uniknąć trójkątów będących utrwierdzeniem patriarchatu (mężczyzna, żona i jego kochanka).
Doda z "naszymi" drag queenami w Vivie do obejrzenia na YT, ładne to choć bardzo wtórne, ale to Polska właśnie.
Tyle na dzisiaj, bo mam zamiar zdążyć do Enzymu, który wczoraj po pierwszej w nocy już był zamknięty.
http://abiekt.blogspot.com/2010/02/vancouver.html







