abiekt.blogspot.com
Czego chcę od Ustawy?
2010-03-08 01:10
(...) żeby nie było, że jedynie krytykuję, to przyjmuję wyzwanie Grupy Inicjatywnej i na koniec chciałbym trochę napisać o swojej wymarzonej ustawie. Kwestie stricte prawne (dziedziczenie, podatki, składki, ustrój majątkowy) zostawiam prawnikom – nie chcę się różnić od heteryków i tyle. Właśnie w tej kwestii dla mnie najważniejsze są aspekty techniczne, które możemy nazwać rytualnymi:
zmiana w ustawie (lub rozumienia tejże ustawy) Prawo o aktach stanu cywilnego, tak by te same czynności, które trzeba dokonać by zawrzeć związek małżeński, były wymagane przy związku partnerskim. Dotyczy to również zmian w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym (w kwestii rozwiązywania nie mam sprecyzowanego zdania – najlepiej chyba jak w PACSie – jednostronne oświadczenia woli)zmiana w Ustawie o zmianie imion i nazwisk (art. 1 ustęp 3), a także w artykule 4 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (KRO), tak by zmiana nazwiska była możliwa również podczas zawierania związku partnerskiegozmiana dotycząca artykułu 23 KRO, który mówi: Małżonkowie mają równe prawa i obowiązki w małżeństwie. Są obowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli. W tym wypadku – przepraszam wszystkich, którzy nie zgadzają się na słowo „wierność” (czyli samego siebie) – jak chcemy równości to albo to słowo wyrzućmy w ogóle, albo się dostosujmy.
Nie wiem czy będę bronił kwestii adopcyjnych, ale na pewno nie jest dobrze, że Grupa Inicjatywna podzieliła przysposobienie „zewnętrzne” i „wewnętrzne”. Tym samym podzielono prawo do przyposobienia na lepsze i gorsze, uzależniając to od pochodzenia dziecka. Nie chcę adoptować dziecka w chwili obecnej, ale kto wie co się zmieni za ileś tam. Dlatego tak łatwo bym się nie poddawał z tą adopcją i jednak o nią walczył – zarówno „wewnętrzną” i „zewnętrzną”. Adopcja, czy przysposobienie przez partnera/partnerkę dziecka jest też czymś rytualnym.
Dlaczego to dla mnie tak ważne? Zacytuję Turnera (za Bursztą): Rytuał jest stereotypem sekwencji działań, skomplikowanych gestów, słów i przedmiotów wyznaczanych do oddziaływania na istoty czy siły nadprzyrodzone, w imieniu uczestników, dla ich celów i interesów. Nie wyobrażam sobie, żebym w sekwencji zawierania związku partnerskiego różnił się czymkolwiek od osoby heteroseksualnej. I nie przekona mnie nawet twierdzenie, że instytucja związku partnerskiego, nawet jeśli będzie dostępna dla homo i hetero, dzięki temu, że nie jest małżeństwem, powinna mieć inne rytuały. To właśnie rytuał określa symboliczne miejsce w społeczeństwie. Moje miejsce i mojego męża nie może być inne od miejsca, na którym zasiadają „małżeństwa”. Jeżeli propozycja ustawy o związkach partnerskich nie będzie zawierała całej tej rytualnej szopki z Urzędem Stanu Cywilnego – z bólem ją poprę, ale nie wejdę w taki związek, nie postawię się w pozycji mniej ważnego podmiotu.
Tak więc moja propozycja i redakcji Homików.pl – zacznijmy rozmawiać, czego chcemy od związków partnerskich, a może chcemy małżeństw, a związki partnerskie odchodzą do lamusa? Z drugiej strony – przypomnijmy sobie, że związki partnerskie czy małżeństwa to dążenie do wzorca heteronormatywnego, to przyznaniu heterykom wyższości prawnej, społecznej, dążenie do „ich” instytucji. Wskażmy na aspekty, które nas irytują, bez których ustawa będzie dla nas nic nie warta, trochę się pokłóćmy, niech to nie będzie takie cukierkowe, że ktoś przyjdzie i nam narzuci ustawę, która może jednak wielu z nas nie będzie odpowiadała.
Grupą Inicjatywną ds związków partnerskich może być każda i każdy z nas. Możecie komentować, pisać do nas, zbierzemy wasze propozycje i przedstawimy je w momencie, gdy – o ile – odbędzie się szeroka dyskusja nad ustawą, a o takich konsultacjach na łamach prasy mówiła posłanka Piekarska, mająca się opiekować losami ustawy od strony Klubu Lewicy. Dlatego przestańmy marzyć o ustawie, zacznijmy o niej myśleć jako o czymś realnym, co możemy mieć już za chwilę, albo ją odrzućmy, co jakąś opcją też jest. Czego chcemy? Chyba czas na taką debatę.
Cały tekst na Homiki.pl serdecznie zapraszam do rozpoczynającej się na łamach portalu debaty!
http://abiekt.blogspot.com/2010/03/blog-post.html








