my.opera.com-hebius-blog
„Służąca” (La Nana. 2009)
2010-02-15 11:51

Empikultura
2010-02-15, 10:00
Bartosz Żurawiecki poleca
„Służąca” to skromny chilijski film, zaledwie drugi w reżyserskiej karierze Sebastiana Silvy, wygrał prestiżowy festiwal kina niezależnego w Sundance, zdobył też szereg innych nagród – ostatnio np. uzyskał nominację do Złotego Globu. Na czym polega fenomen "Służącej"?
Z pozoru jest to przecież zwyczajny film obyczajowy, jakich setki powstaje co roku na całym świecie.
Tytułowa bohaterka, nosząca imię Raquela (w tej roli świetna Catalina Saavendra) od lat służy w pewnej mieszczańskiej rodziny. Wychowała dwójkę dzieci „państwa”, zna wszystkie zakamarki i sekrety domu. Pracodawcy ją lubią i szanują. Prawie należy do rodziny. Właśnie – prawie... Prawie, jak wiadomo, robi ogromną różnicę.
Nagle Raquela, która niedawno przekroczyła czterdziestkę, zaczyna zachowywać się dziwnie. Staje się opryskliwa, obrażona, robi na złość innym służącym, które mają jej pomóc w obowiązkach. Dlaczego? Dlatego, że zaczyna bać się o swoją pozycję w domu. Podejrzewa, że jest już stara i niepotrzebna, więc lada chwila zostanie zwolniona. W dodatku, uświadamia sobie, że przegapiła własne życie. Że żyła dotąd życiem cudzym. Nie zaznała ani miłości, ani seksu, nie podróżowała, nie miała przyjaciół.
Silva nie uderza w posępne tony, nie robi z przypadku Raqueli tragedii. Stara się utrzymać do końca pogodny, wręcz komediowy nastrój. A jednak jest to film gorzki i przenikliwy zarazem. Nie trzeba przecież być służącą, by zdać sobie sprawę, jak wiele rzeczy, okazji, szans nas ominęło. I że sami jesteśmy temu winni.
Bartosz Żurawiecki („Film”)
http://my.opera.com/hebius/blog/show.dml/7814711










