Katalog WWW dla mniejszości seksualnych


Reklama - Dowiedz się więcej Polecamy: innastrona.pl  Prideshop.pl  Przeploty.pl  Ogłoszenia

Znajdź stronę lub newsa

Reklama

reklama gej les za 4,99 pln - zamow teraz

my.opera.com-hebius-blog - Newsy

my.opera.com-hebius-blog

„Przerwane objęcia” (Los Abrazos rotos. 2009)

2010-03-08 23:03

Empikultura
2010-03-08, 11:00
Bartosz Żurawiecki poleca

Niektórzy narzekali, że się Pedro Almodovar powtarza, że międli te same wątki i motywy. Nawet jeśli na chłodno z częścią tych zarzutów można by się zgodzić, to nie zmienia to faktu, że hiszpańskiemu reżyserowi znowu udało się uwieść - przynajmniej mnie.

"Przerwane objęcia" są opowieścią – jak zwykle u twórcy „Złego wychowania” zawikłaną fabularnie i emocjonalnie – o niewidomym reżyserze, Mateo Blanco, który wspomina swój związek z kobietą milionera (w roli owej kobiety Penelope Cruz, fascynująco tu piękna, stylizowana na dawne, wielkie gwiazdy ekranu). Ale to jednocześnie wyznanie miłości do kina. Kino jest bowiem tą rzeczywistością, która napędza życie. Ono mówi nam, jak kochać, jak się ubierać, jak się zachowywać, jak przeżywać namiętności. Ono utrwala też to, co przemijające: uczucia, wygląd, świat materialny... Kino nie zawodzi, nie odchodzi. Nawet niewidomy Mateo żyje otoczony filmami zapisanymi na płytach DVD.

Proszę jednak nie myśleć, że Hiszpanowi wyszedł tym razem nudny traktat autotematyczny. Owszem, sporo tu odwołań do twórczości innych reżyserów (m.in. Rosseliniego, Felliniego), a także do poprzednich dokonań samego Almodovara. Komedia, którą kręci Mateo, to przecież wariacja na temat „Kobiet na skraju załamania nerwowego” – pierwszego wielkiego międzynarodowego sukcesu hiszpańskiego twórcy. "Przerwane objęcia" są jednak przede wszystkim filmem zmysłowym, nasyconym kolorami, pełnym emocji, humoru i erotyzmu. Dziełem mistrza współczesnego kina.

Bartosz Żurawiecki („Film“)

Tekst na stronie EMPIKu

http://my.opera.com/hebius/blog/show.dml/8620891