szafirowy.blogspot.com
O planowaniu
2011-06-27 19:01

Wlaśnie zaplanowalem wakacje. Kupilem otoz bilet do jakiejś Hiszpańskiej wsi. I bilet powrotny z innej wsi, 300 kilometrow dalej i parę dni później. Plan polega teraz na przebiegnięciu z punktu A do punktu B w wzynaczonym czasie. To coś jak dobieganie do autobusu, tylko że przez tydzień i po pięćdziesiąt kilometrów dziennie. Fajnie, nie? Trochę mnie tylko niepokoją te Pireneje po drodze.
http://szafirowy.blogspot.com/2011/06/o-planowaniu.html






