szafirowy.blogspot.com
Wrogowie naturalni
2011-07-03 17:17
Każdy ma swoich wrogów naturalnych. Węże zżerają króliki, krokodyle antylopy, a tchawice dusimyszy. Jak dotąd trwałem w przekonaniu, że moim naturalnym wrogiem są kruche blondynki na jujitsu. Myliłem się.
Przedwczoraj ćwiczyłem z niezbyt rosłym i raczej dojrzałym Japończykiem. Miotnął mną o podłogę. I zastosował szesnaście sposobów łamania ręki. Faktycznie - skuteczne. Do teraz lekko mnie rwie w łokciu. Całkiem widowiskowy jest też Indyjskie Kleszcze Śmierci (tak, serio się tak technika nazywa). Tak śmiesznie zakłąda się człowiekowi nogi na krzyż, a potem wbija je przez kręgosłup w górę. Nieprzyjemne, faktycznie.
Trochę się tylko podbudowałem na London Pride maszerując radośnie w odzieniu bojowym. I Promienny nawet się nie obraził na rozdawanie uścisków (i innych takich) chłopcom po drodze.
http://szafirowy.blogspot.com/2011/07/wrogowie-naturalni.html






