szafirowy.blogspot.com
Zwierzyniec.
2010-07-12 23:09
No formalnie mi się zwierzyniec rozwija. Od przedwczoraj cały czas słyszę niewidzialnego kota, który usiłuję pożreć lampę! Niestety - ilekroć się odwrócę bestia milknie i jest niewidzialna.
Jasne, mieliśmy już kiedyś niewidzialnego na mieszkaniu, na szczęście gQ pochwycił go i przerobiliśmy paskudę na leczo. I niewidzialne paputki. Niestety dość szybko zginęły. Była też plaga dusimyszy, pod wanną uporczywie mieszkają bobry które zjadają czas wolny, że nie wspomnę o nutriach które tylko czekają by wychynąć z pawlacza na żer.
Teraz tak... zastanawiam się, czy to delirka związana z nieco bardziej imprezowym życiem ostatnimi czasy, czy też chwilowe zaburzenie paradygmatu i obowiązującej rzeczywistości. To się moze da jakoś kontrolować? Boje się że bestia niedługo połknie szafę...
Ach, poza tym wszystko w normie. We czwartek się ponoć bronię. Ha!
http://szafirowy.blogspot.com/2010/07/zwierzyniec.html

