szafirowy.blogspot.com
Godspeed
2010-07-28 21:56

'bra, podramatyzowaliśmy, a teraz trzeba się zabrać za sprawę, bo czasu już mało. Jutro o tej godzinie będę już dobrze w trasie. A zatem co-gdzie-jak - mapka u góry. Punkty od A do H piechotą (coś 860-900km), potem już relaksacyjnie autobusami do J i K. Chyba że mi się lekko horyzont odklei, wtedy J zrobię też piechotą. To już ca. 1500km. W sumie bilety mam otwarte, wiec mogę kombinować.
Co się bierze na taki marsz? Niewiele, całość dobytku trzeba dźwigać na plecach więc nie należy wykraczać poza 10% wagi własnej +/- 2 kg. Mam zamiar tachać lustrzankę, więc naginam lekko zamiary i celuje coś pod 8.
Z zawartości plecaka i ogólnego planu, można się odnieść tutaj: a nuż się komuś przyda: http://tinyurl.com/354ppd7
Z rzeczy dodatkowych, to będę pewnie wrzucał na telefon (dublujący z odtwarzaczem mp3) naukę hiszpańskiego, targał piłki do żonglerki i książkę jakąś.
http://szafirowy.blogspot.com/2010/07/godspeed.html






